Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii i tekstów bez zgody autora zabronione.

wtorek, 21 maja 2013

TYTUŁU BRAK - wystawa fotografii Marl Wasilewskiej

Retrospektywny post z września 2012 roku. Wydumki nt. wystawy której brakowało tytułu a w nadmiarze było zdjęć. Też nie wiedziałbym jak to nazwać. Wszystko się dwoiło i troiło, trudno było skupić uwagę na jednym temacie, którego generalnie nie było. Sama forma bloga fotograficznego na ścianie jednak do przyjęcia, wręcz do przejęcia. Tanie wydruki, dużo oglądania, możliwość zbierania, zabierania, rozbierania. Polecam.

TYTUŁU BRAK, więcej zdjęć z wernisażu wystawy Marl Wasilewskiej na FLICKR

Marl Wasilewska

sobota, 9 marca 2013

Upadek z bocianiego gniazda.

Sobota, 9.03.2013



"- Ogromne zainteresowanie elblążan Budżetem Obywatelskim, frekwencja na konsultacjach społecznych wyraźnie pokazały, że elblążanie chętnie angażują się w życie miasta, chcą i potrafią zmieniać swoje najbliższe otoczenie. Spotkania z mieszkańcami dzielnic to kolejny krok na drodze rozwijania naszego miasta w partnerstwie społecznym – mówi Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga." (źródło elblag.net)

Wczoraj podczas konsultacji społecznych dotyczących "Kreatywnych podwórek", na moich oczach Elbląg ... zwinął się.
Kiedy jakiś czas temu uczestniczyłem w pierwszym spotkaniu, myślałem że moim znajomym się uda. Szczerze kibicowałem pomysłowi, jaki zrodził się w ich głowach. Myśl, że powstanie w Elblągu coś niestandardowego, innego niż wszystko dookoła, napawało mnie optymizmem. Mimo, że wizje przedstawiane na kolejnych slajdach prezentacji, kazały się zastanawiać czy mamy na to pieniądze, wierzyłem, że nie do końca chodzi o pieniądze a raczej o pomysł i chęci zaangażowanych w to ludzi.
No kolejne spotkanie szedłem z przekonaniem, że zobaczę coś inspirującego, ciekawego, zmuszającego do myślenia, kreatywnego. Poszedłem razem z Zu, w końcu temat dotyczy jak najbardziej jej. Chyba ona na podwórkach zna się lepiej ode mnie i wie, w jakim otoczeniu może bawić się dobrze.
Niestety. Wiara w to, że Elbląg się rozwija legła w gruzach. Kiedy na pierwszym spotkaniu, stare bocianie gniazdo stojące na podwórku przy ulicy Teatralnej, było dla mnie symbolicznym miejscem, z którego śmiało możemy wypatrywać czegoś nowego, lepszego, nietuzinkowego, tak wczoraj wydaje mi się spadliśmy z niego na głowę. Mocno się zderzając z rzeczywistością elbląską. Z zaściankowością. Wczoraj dowiedziałem się, że młodzi ludzie z pomysłami, którzy chcą je realizować w Elblągu, mogą sobie to robić, ale gdzie indziej. Mieszkańcy ul. Teatralnej wybrali standard nieodbiegający od innych podwórek elbląskich, nudę, przewidywalność, monotonię, szarzyznę, nic specjalnego, nie przykuwającego uwagi. Ideę kreatywności jaka przyświecała pomysłowi zrzucili ze starego bocianiego gniazda na łeb. Na moją uwagę, że dzięki takiemu podejściu młodzi ludzie będą wyjeżdżać z Elbląga usłyszałem odpowiedź, że wyjeżdżają bo pracy nie ma. Ale dla tych młodych i kreatywnych nie ma pracy w Elblągu, bo tacy ludzie jak mieszkańcy ul. Teatralnej nie dają im żadnej szansy na samorealizację.
Wczoraj kreatywność, innowacyjność, chęci, przegrały z urzędnikami, procedurami, terminami i przede wszystkim z ludzkim betonem. Żal, ogromny żal. Szkoda, że na konsultacjach nie było więcej dzieci, które mogłyby się wypowiedzieć, które projekty bardziej im się podobały. Warto o tym pomyśleć przy okazji konsultacji na Starym Mieście. Zapytajmy tych najbardziej zainteresowanych a nie ich dziadków, którym wystarczy ławka i plansza do gry w warcaby. Może nie będziemy mieli kolejnego podwórka z zestawem zabawowym "Weronika" i ślizgiem metalowym.

"Ogromne zainteresowanie elblążan Budżetem Obywatelskim, nie przełożyło się na frekwencję na konsultacjach społecznych, które wyraźnie pokazały, że elblążanie niechętnie angażują się w życie miasta, a Ci co się angażują nie chcą i nie potrafią zmieniać swojego najbliższego otoczenia w sposób kreatywny lub są sprowadzani na ziemię przez urzędników bojących się wyjść poza ramy standardowego rozumowania"

niedziela, 28 października 2012

Elbląski Kongres Cooltury 2012

Sobota, 27.10.2012

Jak to wczoraj rozmawialiśmy w gronie kilku osób, relacje z wydarzeń w lokalnej prasie najczęściej zaczynają się tak:
"W dniach 25-27.10.2012 odbył się Elbląski Kongres Kultury..."


Czy coś się zmieni? Kto wie? Zaczęły rysować się kształty przyszłej kultury elbląskiej, dzisiaj jeszcze niewyraźne, szare, jakby w cieniu, z nadzieją na przyszłość. Czy rozwinie się z tego coś co zmieni oblicze Elbląga? Jeżeli nie damy z siebie czegoś, to nie ma szans, to tylko od nas zależy.

PS. Nie byłem na całym kongresie, ale wczorajszy dzień :-) Zaliczam do udanych. :-)

EKK 2012

sobota, 29 września 2012

Jam Session Lato 2012 - Epilog



Z niebieskiej kartki

Dziękuję (alfabetycznie)
- Andrzejowi
- Ani
- Beatce
- Grześkowi
- Maćkowi
- Piotrowi
- Wszystkim
- Zbyszkowi
- Zuzannie

Za (alfabetycznie)
- inspirację
- nieobecność
- obecność
- obiektyw
- organizację
- pomysł
- pozowanie
- rozkładanie
- wyrozumiałość

ERRATA
Dziękuję
- Konradowi

Za
- parę rzeczy :-)

Krypta - Jam session

wtorek, 4 września 2012

Jam Session No.15

Kto nie był do tej pory, może dzisiaj zajrzeć na kolejne, 16 już spotkanie jazzowe i posłuchać czasem improwizacji, czasem standardów elbląskiego jazzu. Kto jeszcze nie grał tu, pewnie może przyjść ze swoim instrumentem i zagrać. Każdy saksofon mile widziany. Tylko perkusji nie bierzcie za dużo bo mało miejsca jest w Krypcie.
Czy hasło dzisiejszego dnia "Goście z zagranicy" przyciągnie więcej kibiców? Oby. Kto grał na poprzenim spotkaniu? Sami zobaczcie.


Bartek Krzywda, Szymon Zuehlke

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kręcimy...

...wideoklip :-)






W ramach projektu Przebudzenie, etap z udziałem Artura Malewskiego i Romana Kostrzewskiego (Galeria EL 2012, autorka i kuratorka Karina Dzieweczyńska).

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

PGR

Niedziela, 19.08.2012

Niedzielna wycieczka rowerowa zakończyła się wieczorem, zdążyliśmy jeszcze na obiadokolacje do zaprzyjaźnionej knajpy. Ale nie o tym miało być. Tuż za Elblągiem stoją dwa budynki po starym PGR w miejscowości gdzie ostatni Dutch homestead no 16 został zniszczony w latach 90 ubiegłego stulecia. Dzisiaj wszystko tam niszczeje stanowiąc atrakcje dla fotografów amatorów/turystów. To co jeszcze nie rozebrane może być niezłym tłem dla amatorskich horrorów lub pojechanych sesji fotograficznych. Ktoś się pisze?

LINK do galerii






sobota, 30 czerwca 2012

Art&Grabowski - Przebudzenie spółka z zoo

"Polska to dziki kraj" tak krótko scharakteryzować można wczorajszy performance Arti Grabowskiego. Jak bogate jest życie każdego z nas? Oj bardzo, bardzo bogate z szeroką i długą ścieżką obłudy, przyjemności, cierpienia, piedestałów, upadków, pośmiewiska, niezrozumienia, uników, brudu... Z wieloma próbami przebicia się przez drzwi do raju zawieszonych na cienkiej nitce naszego doświadczenia. Im większe tym bardziej bolesne może być zejście. CV świetnie charakteryzuje nasze społeczeństwo. Generalnie jesteśmy dzikusami, z małymi wyjątkami oczywiście. Biegającymi w klatce jak małpy od jednego do drugiego końca, w poszukiwaniu swojego przyczółka szczęścia.
Brakowało mi trochę większej interakcji z widzami, szczególnie z tymi którzy się bali. Elblążanie mają strach w naturze. Jak performance to na całego, trzeba było gonić uciekających i dosłownie budzić i wyciągać zaspanych, w końcu to nasze miasto. Tacy jesteśmy.




Arti Grabowski

czwartek, 21 czerwca 2012

Przekrój Plewińskiego.

21.06.2012


Niespodziewanie dla wielu uczestników dzisiejszego spotkania, po godzinie czasu w Galerii El, nadal byli ludzie. I zdziwi się ten kto pomyśli, że byli to tylko ludzie na zdjęciach Wojciecha Plewińskiego. Nie, to nie prawda. Byli obecni ciałem, a duchem degustowali czarno-białe forografie zawieszone na białych ścianach Krużganka. Byli, bo warto było być.
A fotografie? Najlepiej samemu ocenić. Wśród podziwu dla wszystkich, przy niektórych, do głowy przyszło tylko skojarzenie, że mogłyby stanowić uzupełnienie epitafiów zawieszonych na przeciwległej ścianie Krużganka. Nie ma znaczenia czy były pozowane czy nie, w wielu przypadkach lepszych już nigdy nie będzie.

niedziela, 17 czerwca 2012

Óllala - Czyli nowa kreacja Aleksandry Matulewicz

Nie od dziś wiadomo, że nowy trend w świecie mody to modelki w wieku na granicy przyzwoitości. Elbląg pod tym względem nie ustępuje światowym stolicom mody. Podobnie jak rok temu udało mi się dotrzeć na pokaz mody przygotowany przez ... licealistki :-). I podobnie jak rok temu było całkiem przyzwoicie. Kto był nie powinien narzekać, no może poza lokalnym Artystą Leszkiem, który jak sam stwierdził przyszedł się pośmiać. Ja też się pośmiałem z politowaniem trochę ... na szczęście długo nie bawił mnie rozmową.
Pokaz został przygotowany przez Aleksandrę Matulewicz, która niestety dla lokalnej publiczności, nie pojawiła się na wybiegu. Jednak ... na sam koniec, pozwoliła sobie na chwilę relaksu i okrasiła całe przedstawienie swoją obecnością na podeście. Kto zna Olę, doskonale orientuje się, że z różnego rodzaju pędzlami radzi sobie doskonale, ale pewnie nie wiele osób wiedziało, że z wdziękiem poczyna sobie z miotłą. No no. Uwielbiam te chwile kiedy niby się już wszystko kończy, a tak naprawdę wszystko się zaczyna. Tym razem zaczęło się sprzątanie po dzieciakach z liceum. A ponieważ sprzątania było dużo, znalazła się i lokalna pomoc Beaty i Marty. Co z tego wyszło ? :-). Lepiej nie pytajcie.


Aleksandra Matulewicz


Aleksandra Matulewicz przy pracy.

Aleksandra Matulewicz