Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii i tekstów bez zgody autora zabronione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łąki Łan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łąki Łan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

A na Łąkach parno i duszno...

Ani Amy Brunner, ani Laura Yanez czy nawet sam Szymon Burnos, którzy dzisiaj przebywają gdzieś w okolicach Yokohamy nie wyobrażają sobie do jakich poświeceń, do jakiej zabawy, szaleństwa zdolna jest elbląska publiczność. Kibice, którzy właśnie zasiadają wygodnie w hali gdzieś w Katarze by dopingować naszych piłkarzy ręcznych w walce o finał mistrzostw świata również mogą pozazdrościć atmosfery jaka towarzyszyła koncertowi Łąki Łan w maleńkim, lokalnym klubie muzycznym Mjazzga. Było wszystko co miało być. Obiekt, zagotował się. Było ciasno i duszno. Szkło parowało. Barmani z lekkim wk...zmęczeniem na twarzy mimo wszystko dawali radę. Jednak ich wyczyny za barem to nic w porównaniu do tego co działo się na scenie, poza sceną, nad sceną, przy suficie czy pod sceną. Dzisiaj tylko kilka zdjęć z tego wydarzenia nie tylko muzycznego
ale i towarzyskiego. W czasie przyszłym zdjęć towarzyskich więcej. Również z imprezy po koncercie jaką poprowadził cały zespół Łąki Łan do czwartej nad ranem. Dawno tak dobrzenie było. Ostatnio chyba 6 grudnia 2013. Wtedy również grali ci sami wariaci.

Łąki Łan po godzinach czyli Paprodziad nie ogarnia

Mjazzga, styczeń 2015, po godzinach

Jeżeli to prawda co mówią na schodach to Oni dobrze się bawią w tym naszym małym mieście, w tym lokalnym klubie, z tymi ludźmi :-)

czwartek, 29 stycznia 2015

Elbląskie Spotkanie z Paprodziadem - epizod drugi

Elbląg, Gęsia Góra, Dzisiaj po piętnastej
Byli elblążanie, w przeważającej części jednak elblążanki. Były fistaszki Felixa (po dwa w skorupce), był sok z buraków, pies, berek na rozgrzewkę i zajęcia fitness z dyplomowana instruktorką BB (zapisy na facebooku w prywatnych wiadomościach). Błoto, zimno i ładny widok na Elbląg o zachodzie słońca. A i byli jeszcze kumple z Woli.
Elbląg dał radę :-)

PS. Zapomniałem. Przecież jeszcze było dużo o Kazimierzu. Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Było zaproszenie do Kazimierza. Fragment książki "Spotkania z Kazimierzem". Opowieści o Kazimierzu. Elblążanki z Kazimierz, fistaszki z Kazimierza, sok z buraków z Kazimierza, pies z Kazimierza, berek i fitness w Kazimierzu itd itp...

niedziela, 8 grudnia 2013

Lekcja wyśmienitej zabawy ... czyli Łąki Łan w Elblągu.

6.12.2013
 


Zacznijmy od początku. Nie było to wydarzenie, na które koniecznie chciałem iść. W pewnym wieku bardziej podobają się już jakieś domowe melodie a nie skoczna i taneczna muzyka. Ale że tydzień obfitował w różne gatunki muzyki i cieplackie melodie rodem spod kołdry były i rozczarowały nie tyle samą tfurczością co zachowaniem głównej pomysłodawczyni, postanowiłem wraz z szanowną małżonką zaszczycić koncert niejakich Łąki Łan.
Co było potem to trudno opisać w kilku zdaniach. Działo się, oj działo. Prawie dwie godziny muzyki i efektów wizualnych na najwyższym poziomie. Dzwięki mniej znane moim uszom i bardziej znane wprawiły w ruch chyba wszystkich, którzy tego dnia znaleźli się na obiekcie. Większość bywalców, szczególnie z pierwszych rzędów wyglądała jak po intensywnych zajęciach sportowych, pot się lał strumieniami. Nie pamiętam takiego konceru, no ale na wszystkich nie byłem. Ale to co było najfajniejsze w tym wszystkim, że był kompletny brak gwiadorzenia. Nikt nie przemykał ukradkiem ze sceny na zaplecze, nie stronił od zdjęć z tubylcami w różnych pozach. A po krótkiej chwili odpoczynku można było z każdym pogadać, pośmiać się i pobawić przy muzyce serwowanej przez Łąki Łanowych DJ'ów. Kur.... no normalni ludzie. A niby z Warszawy na prowincje przyjechali. :-)
Nie wszystko udało mi się uchwycić na zdjęciach ale powiem, że parę kompromatów mam. Masakra. W zasadzie to mam dużo zdjęć i nie wiem jak je pokazać żeby zgrabnie wszystko opowiedzieć co się działo. Może zrobię ze dwie galerie, koncert i to co się działo po koncercie. Jeżeli ktoś nie jest pewny czy chce żeby go pokazać w drugiej galerii proszę pisać ;-) . . Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zawitają do Elbląga. W razie czego proszę o rezerwację biletu. :-)

PS. Ha, Elbląg dał radę. Zarówno podczas konceru, wszyscy bawili się wyśmienicie. Ale i przed koncertem kiedy na spacer z Paprodziadem przyszła tylko ...JEDNA  osoba. Brawo elblążanie, brawo.