Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii i tekstów bez zgody autora zabronione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kultura. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 listopada 2016

22 minuty z życia Jazzbląga

To było jakiś czas temu. W tym dniu pewien znany na całym świecie turecki zapaśnik kończył właśnie 39 lat. Ale to nie z jego powodu wszystkie te osoby zeszły się do Krużganka Galerii El. Właśnie wtedy na małej scenie pośród płyt nagrobnych, epitafiów i plakatów koncertów jazzowych grała pewna grupa muzyków o której dzisiaj nie będę wspominał. Co znajdziecie poniżej? Kilka min normalnych, bez min, min uśmiechów i min głupich co nie znaczy brzydkich , raczej traktował bym to w sposób humorystyczny :-) Prawda Marta? :-)
Od pierwszego do ostatniego zdjęcia minęły 22 minuty. Kto wie ile czasu minęło od zrobienia pierwszego zdjęcia do dzisiaj? Podpowiem, turecki zapaśnik reprezentował nie tylko Turcję.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)
















czwartek, 17 maja 2012

Figuracja na granicy życia i śmierci...

Sobota, 19.05.2012

Czwartek to nie był dobry dzień na zdjęcia.
Kilka dni przed wernisażem to nieustanne bieganie pomiędzy kolejnymi sprawami. I kiedy przychodzi ten moment oddania się duchowej strawie brakuje medium. Brakuje głupiej lampki wina, które jest przekaźnikiem emocji pomiędzy odbiorem wizualnym a duchowym. Nie ważne jakie ono by nie było, zawsze było. Towarzyszy sztuce od wieków, ale nie w czwartek. Nie było możliwości rozmowy ze znajomymi przy lampce wina o sztuce jaka zagościła na najbliższy miesiąc w Galerii EL. Szkoda.
A co było zamiast wina? W czwartek było piwo. Ale nie, nie, nie podczas wernisażu tylko po wernisażu. I nie w galerii tylko poza galerią. Piwo kojarzone raczej z inną sztuką, np mięsa na grillu, czy karaoke w podrzędnym pubie. Piwo które towarzyszy oglądaniu meczów w telewizji, wspólnie z chipsami. Dzisiaj towarzyszyło sztuce przez duże S. A w zasadzie nie bo było podane po daniu głównym i nie dla wszystkich bo wiele osób po prostu rozeszło się do domów. Jak już jestem przy porównaniu do transmisji sportowych to dodam że wyglądało to tak jakbym poszedł do pubu na mecz i piwo dostał po meczu. Nie lubię.
Następnym razem postaram się być przygotowany, przyjdę ze swoim winem :-). 
To nie był dobry dzień do robienia zdjęć. Dlatego poniżej nie znajdziecie ich zbyt wiele. I większość w zasadzie zrobiona już po wernisażu, bo kto widział żeby robić zdjęcia w trakcie?

Magda Moskwa, Beata Ewa Białecka i Marta Smolińska (kuratorka wystawy)

Magda Moskwa

Marta Smolińska i Zbyszek Opalewski (po prawej) zastanawiają się kto pójdzie po wino do sklepiku.

Beata Ewa Białecka

Miriam Stołowska przy stole bez wina

Szybko się zrobiło pusto ludzie rozeszli się po kątach i do domów.

Ola daje drobne Łukaszowi na wino.

Kąpiel ...nie w winie ale z wszechobecnym poczuciem winy



Czwartek, 17.05.2012

W zasadzie pozostały minuty ale tak sobie myślę, dlaczego nie pokazać tych zdjęć. Może zachęcą kogoś do przyjścia na wernisaż? Beata Ewa Białecka i Magda Moskwa do ostatniej chwili przygotowywały wystawę. Podobało mi się określenie..."Co by tu jeszcze przesunąć? Lubię przesuwać." i "No tak, w moim wieku to zdjęcia już tylko z daleka" w odpowiedzi na moje pytanie czy mogę z daleka zrobić tym dwóm przemiłym paniom zdjęcia. Która z nich wypowiedziała które zdanie? Zapytajcie dzisiaj na wernisażu. Kto chciałby popatrzeć z bliska zachęcam do odwiedzin GEL już dzisiaj.
PS. Podobno dzisiaj będzie abstrakcyjna kąpiel w wannie :-). I jeszcze jedna niespodzianka, nie wiem czy miła, Galeria EL schodzi ... nie będę kończył tego zdania, masakra. Przyjdźcie bo warto zobaczyć prace. A potem idźcie do domu. To takie moje zdanie.

Beata Ewa Białecka

Magdalena Moskwa